Kredyt hipoteczny dla rodziny z dziećmi

Dzieci to duma i pociecha dla rodziców jednak w momencie starania się o kredyt rodziny z dziećmi mają "pod górkę". Obciążają one zdolność kredytową rodziców, co widać szczególnie w tym roku, po zmianach w bankach sposobie jej liczenia. Zmiany narzuciła Komisja Nadzoru Finansowego wprowadzając rekomendację dotyczącą minimalnych wydatków gospodarstwa domowego, w skrócie WGD.  W tym roku wiele rodzin  starających się o kredyt odeszło z banku z kwitkiem ze względu na brak zdolności kredytowej. Problem zauważyły same banki i w pewnym momencie same zaczęły nieco łagodzić wymagania co do zdolności kredytowej.

Co to jest WGD i jak wpływa na zdolność kredytową?

Minimalne wydatki gospodarstwa domowego wyliczane są statystycznie i obejmują wydatki na jedzenie, ubrania, dojazdy, koszty mieszkaniowe, czyli niezbędne elementy funkcjonowania rodziny. I tak, w rodzinie 2 + 2 mieszkającej w mieście wojewódzkim minimalne wydatki gospodarstwa domowego to 3574 zł, natomiast w rodzinie pięcioosobowej to 4 297 zł miesięcznie według jednego z wiodących banków w Polsce. Im większa rodzina, tym wyższe koszty jej utrzymania. Jako osoby na utrzymaniu bank potraktuje także dorosłe, uczące się dzieci nieposiadające własnych dochodów. Na obecną chwilę wszystkie banki, w mniejszym bądź większym stopniu, zastosowały się do nowej rekomendacji  dotyczącej minimalnych wydatków rodziny. Zatem, rodzina pięcioosobowa, aby otrzymać kredyt  na 200 000 zł z 25 -letnim z okresem spłaty  powinna wykazać roczny dochód netto ponad 70 000zł. Wydaje się to raczej logiczne, bo przecież kredyty z założenia nie są dla biednych, ale biorąc pod uwagę poziom przeciętnych zarobków w Polsce sytuacja jest niewesoła. Poza tym w rodzinach z dziećmi kobieta jest często wyłączona z pracy zawodowej, bo zajmuje się dziećmi, co dodatkowo obciąża zdolność kredytową.

500+, zasiłki rodzinne, alimenty, becikowe,  itp...

Dodatki te co prawda uzupełniają budżet rodziny z dziećmi, nie podwyższają jednak zdolności kredytowej. Dlaczego?  500+ to dodatek przyznawany na określony czas tj. do 18 roku życia dziecka a kredyty hipoteczne z założenia są długoterminowe, 20- a nawet 30-letnie. Bank, w momencie weryfikacji wniosku o kredyt nie sprawdza jak długo kredytobiorca będzie korzystał z tej pomocy. Niektóre banki podwyższają dochód rodziny z tytułu  dodatku 500+ przy wnioskowaniu o krótkoterminowy kredyt gotówkowy. Wszelkie zasiłki, oprócz macierzyńskiego i chorobowego wynikającego z umowy o pracę, co do zasady nie są traktowane przez bank jako dochód. A już na pewno nie bony towarowe na zakupy  otrzymywane od pracodawcy.....  Przecież bonem towarowym nie spłaci się raty kredytu czy rachunku za prąd. Otrzymywane alimenty przez większość banków nie są brane pod uwagę jako dochód, chociaż mogą wpłynąć na obniżenie przyjętych przez bank kosztów utrzymania dzieci.

Jak zatem poprawić zdolność kredytową?

Od razu uprzedzam, że ukrywanie dzieci przed bankiem to słaby pomysł.

A inne rozwiązania:

Podwyżka u pracodawcy. Ok, już słyszę ten pomruk, że się nie zgodzi, że nawet lepiej nie wspominać, bo reszta pracowników ruszy po podwyżki i tym podobne wymówki. Jednak wizja własnego dachu nad głową potrafi zmotywować na tyle mocno, by ruszyć do szefa na rozmowę o podwyżce. Pracodawca też człowiek, być może sam musiał walczyć o swój kredyt w banku i wie jak to jest. Z doświadczenia moich klientów widzę, że to działa i pracodawcy idą pracownikowi na rękę. Nawet niewielka podwyżka może poprawić zdolność kredytową, a na pewno przyda się w trakcie spłacania rat. Czasami pracodawcy godzą się na zmianę formy zatrudnienia, na przykład z umowy na czas określony na umowę stałą, bądź umowę zlecenie zastąpią umową o pracę. Nieco łatwiej, choć to rzecz względna, mają osoby samodzielnie wypracowujące swoje wynagrodzenie, na przykład handlowcy, albo osoby samozatrudnione. Planując kredyt mogą po prostu zwiększyć obroty i pokazać w banku lepsze wyniki

Dodatkowy dochód. Oczywiście nie chodzi o to, aby zaharowywać się pracując po 12 godzin dziennie na paru etatach. Można rozejrzeć się za dodatkowym zajęciem w formie pracy na część etatu, albo na umowę zlecenie. Dodatkowy dochód może pochodzić także z najmu nieruchomości lub jej części.

Dodatkowy kredytobiorca. Pomóc może dodatkowa osoba dołączona do kredytu, ale należy pamiętać o paru rzeczach. Dołączenie rodziców do kredytu powoduje skrócenie okresu kredytowania ze względu na ich wiek, bo banki udzielają kredytu mieszkaniowego najczęściej do 70 roku życia kredytobiorcy. A krótszy kredyt będzie miał wyższą ratę, co będzie miało wpływ na budżet rodziny. Osobę, którą poprosimy o dołączenie się do kredytu musimy zapytać o to, jakie ma dochody, ale także o spłacane zobowiązania i osoby na utrzymaniu. Taki pomysł najlepiej skonsultować z dobrym doradcą kredytowym, który dokładnie wytłumaczy jak wygląda kredyt z dodatkowym kredytobiorcą.

Dopłata MDM. Dopłata do mieszkania w ramach rządowego programu mieszkaniowego Mieszkanie Dla Młodych zwiększa się wraz z liczbą dzieci w rodzinie. Najwyższa dostępna jest dla rodzin z co najmniej trójką dzieci i stanowi blisko 30 procent wartości kupowanej nieruchomości. Dopłata pomniejsza kredyt, łatwiej więc uzyskać zdolność kredytową. Jednak,  aby skorzystać z dopłaty kredyt nie może być niższy niż połowa wartości nieruchomości.  Program zaplanowany jest do września 2018 roku,  jednak pieniądze zarezerwowane na dopłaty mogą się wyczerpać już na początku 2018 r. Po szczegółowe informacje na temat programu MDM najlepiej się udać do doświadczonego doradcy kredytowego.

.

Skontaktuj się z autorem artykułu

Zadzwoń: 48509468721

Albo wyślij wiadomość

Porozmawiaj z ekspertem

Nasi eksperci:

Znajdź eksperta w swoim mieście