Stara książeczka mieszkaniowa to ciągle możliwość pozyskania środków na zakup mieszkania.

Ponad milion Polaków w dalszym ciągu przechowuje stare książeczki mieszkaniowe, na których przez wiele lat gromadzone były środki na mieszkanie. Czasy PRL-u dawały możliwość oszczędzania w taki sposób na wymarzone M dla swoich dzieci.

Niestety zmiana ustroju miała swoje konsekwencje w postaci hiperinflacji, która doprowadziła do ogromnego i niekontrolowanego wzrostu cen a tym samym do spadku wartości zgromadzonych na książeczkach mieszkaniowych środków pieniężnych. Ogromnym szokiem dla Polaków okazało się, że nie tylko nie udało się im uzyskać mieszkania, ale też bank mógł wypłacać kwoty, które po denominacji miały groszową wartość.

Stara książeczka mieszkaniowa to ciągle możliwość pozyskania środków na zakup mieszkania.

Jak wynika z informacji podanych przez PKO BP w dalszym ciągu obsługiwanych jest 1,1 mln rachunków oszczędnościowych książeczek mieszkaniowych. Ich właściciele mają prawo do wypłaty tzw. premii gwarancyjnej, która stanowi pewnego rodzaju rekompensatę z budżetu państwa za utratę wartości pieniędzy gromadzonych na „mieszkaniówkach”.

Prawo do skorzystania z wypłaty premii gwarancyjnej nie jest ograniczone czasowo. Warto jednak podejmując decyzję o kupnie mieszkania skorzystać z niej, zwłaszcza gdy staramy się o kredyt mieszkaniowy i potrzebujemy uzupełnić wkład własny. Środki takie można wykorzystać również na remont mieszkania lub domu, ale też przydadzą się gdybyśmy chcieli spłacić kredyt hipoteczny. Wielkość premii gwarancyjnej oscyluje w granicach 10 tys. a dokładnego wyliczenia jej można dokonać w każdym oddziale banku PKO BP.

Eksperci doradzają, by nie zwlekać z realizacją książeczek mieszkaniowych ze względu na stale zmieniające się prawo. Ta informacja powinna być szczególnie cenna dla tych wszystkich, którzy dokonują remontów swoich lokali często korzystając z kredytów bankowych na ten cel.

Z informacji ucieszą się na pewno ci, którzy planują budowę domu lub myślą o kupnie gotowego lokum i planują sfinansować swoje marzenia za pomocą kredytu hipotecznego. Zgodnie z Rekomendacją S Komisji Nadzoru Finansowego każdy kto stara się o kredyt mieszkaniowy obowiązkowo musi wpłacić wkład własny. W roku 2014 r. było to przynajmniej 5% dzisiaj w 2016 jest to już zazwyczaj 15% wkładu własnego. Dlatego warto przeszukać szuflady, odkurzyć starą książeczkę mieszkaniową, która ze zwykłej pamiątki PRL-u może stać się pomocna w realizacji celów mieszkaniowych.

Skontaktuj się z autorem porady

Zadzwoń: 792080712

Albo wyślij wiadomość

Porozmawiaj z ekspertem

Nasi eksperci:

Znajdź eksperta w swoim mieście